Mój dziadek -gdyby żył - na pewno nie uważałby się za minimalistę. Kolejne modne słowa zawsze spotykały się z jego dezaprobatą. Jednak gdy czytam wielokrotnie rzesze ludzi nawróconych na minimalizm przypominam sobie dobre rady mojego dziadka (i na pewno nie tylko mojego) i myślę sobie - cudze chwalicie swego nie znacie!
Także podzielę się z Wami dzisiaj niektórymi radami mojego dziadka. Niektórymi tylko dlatego, że jego mądrość jest nieskończona, a jego rady włączają mi się jakby mimochodem, w zależności od sytuacji. Czasem tylko łezka mi się w oku zakręci na jego wspomnienie i przyznaję coraz częściej: "Trzeba było słuchać dziadka"

dziadek, minimalizm, dom, zasady, nawyki, patriotyzm, obrazy, sztuka, urządzanie wnętrz, architektura


1. Nie ważne w co jesteś ubrana. Najważniejsze jest to, żeby mieć czyste buty.

W korytarzy koło drzwi wisiała ozdobna sówka - szczotka do butów. Dziadek nigdy nie wychodził w ubłoconych butach! Po latach dokładnie przyznaję mu rację. Możesz wyglądać, jak pani Beckham, ale co z tego, gdy wszystko zaprzepaścisz brudnymi butami.
I w druga stronę też. Zadbane buty poprawił całokształt Twojej stylizacji.

2. Zmywaj po sobie szklanki i talerze.

Skończyłeś. Zanieś do zlewu i od razu zmyj. W ten sposób wielki rytuał zmywania zniknie z Twojego życia. Jeden prosty nawyk naprawdę jest w stanie oszczędzić wielu rodzinnych kłótni i dramatów! ;)
Jeżeli zlew jest pusty, odruchowo zaczniemy zmywać po sobie. Ale wystarczy jedna szklanka czy talerz, żeby inni czuli się zwolnieni z tego obowiązku.

3. Przygotuj ubrania na jutro dzisiaj wieczorem.

Po pierwsze pozbędziesz się porannego stresu codziennie rano.
Po drugie przygotowywanie ubrań wieczorem zajmie mniej czasu, bo jesteś przytomny.
Po trzecie wpłynie to pozytywnie na Twój wizerunek. Uprasowane ubrania, dobrana kompozycja to zawsze wygląda lepiej. I zawsze masz czas przeprać jeszcze skarpetki! ;)


4. Rzeczy trzymaj w zamykanych szafkach.

To pewnie Was nie zdziwi. Dzisiaj wiele minimalistycznych porad zakłada zamykane szafy, żeby nie było widać naszego wewnętrznego chaosu. ;) Ale w definicji rzeczy mieszczą się również książki.
Tu pewnie wielu intelektualistów się nie zgodzi, bo obecnie jest modnie pokazać swój księgozbiór. Ale książki się w ten sposób kurzą, łapią wilgoć i zapachy. Jeżeli chcemy je pokazać to można je wyeksponować w gablocie z szybą. Bezpiecznie i bez tworzenia raju dla roztoczy! :)

5. W domu muszą być białe ściany

Żaden szanujący się minimalista na pewno nie będzie się sprzeciwiał. W końcu obecnie panuje trend "cały na biało"! ;)
Osobiście uważam, że każda przesada jest niebezpieczna. Mój dziadek na pewno by sie zgodził i uznałby, że meble już należy wybrać w jakimś rozsądnym niebrudzącym i się i nie żółknącym kolorze, ale ściany (szczególnie w małych mieszkaniach) musiały być białe. Co kilka lat wystarczy je odmalować i nigdy nie ma problemu z dostaniem odpowiedniego koloru. A każdy obraz prezentuje się na nich dobrze.

6. Kup jeden obraz w swoim życiu

Make art not rabbish
Mój dziadek na pewno ująłby to zgrabniej. :/
Na ścianach wieszamy obrazy, a nie śmieci.
Nie stać Cię na obraz? To odłóż na niego. Nikt nie kupuje dzieł sztuki od tak sobie. "Skąd wziąć piniądz?" Nie kupuj durnostojek, świeczuszek, ozdób na każde święta, które po kilku dniach lądują w koszu. Za to kup dobry obraz. Obraz to nie telewizor - nie musisz kupować ich wiele. Kup przynajmniej jeden obraz w swoim życiu.
Przebywanie ze sztuką uszlachetnia, a kupowanie dzieł polskich artystów sprawia, że polska kultura się rozwija. Tak, tak - patriotyzm to nie tylko manifestacje! Polska to również kultura i warto dbać o to, żeby się rozwijała.


A czy Wy macie jakieś ważne nawyki odziedziczone po poprzednich pokoleniach? Podzielcie się nimi w komentarzu! :)
Poznaj dziesięć cech, które posiadają ludzie bogaci, a które pomagają im pomnażać swój majątek. Już dziś zacznij dbać o przyszłość swoją i swoich dzieci. Pierwsze sposoby na rozwijanie finansowego ilorazu inteligencji podaliśmy tutaj. Dzisiaj ostatnia dawka wiedzy, z którą naprawdę warto się zapoznać. 

  1. Najpierw płać sobie – potęga zdyscyplinowania
Jeżeli nie potrafisz zdyscyplinować siebie, nie próbuj być bogaty, Kiyosaki „Bogaty ojciec. Biedny ojciec. Czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy, i o czym nie wiedzą biedni i klasa średnia” jak zostać bogatym, sposoby na wzbogacenie się, co zrobić, żeby być zamożnym



To jest zagadnienie, które było już częściowo poruszane tutaj. W tej części Kiyosaki porusza dodatkowo wartośc związaną z dyscypliną, którą narzucamy sobie i innych. Dlatego podkreśla ważność trzech umiejętności menedżerskich koniecznych do prowadzenia swojego biznesu.

Są to:
  • zarządzanie przepływem pieniędzy
  • zarządzanie ludźmi
  • zarządzanie czasem własnym


Poniżej diagram osoby, która najpierw płaci sobie

Najpierw płać sobie – schemat, aktywa,pasywa, rozchody, przychody, Kiyosaki „Bogaty ojciec. Biedny ojciec. Czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy, i o czym nie wiedzą biedni i klasa średnia” jak zostać bogatym, sposoby na wzbogacenie się, co zrobić, żeby być zamożnym



Oraz tej, której po opłaceniu innych nie starcza już na zapłatę dla siebie.

Najpierw płać sobie, przepływ pieniędzy u osoby biednej – schemat, aktywa,pasywa, rozchody, przychody, Kiyosaki „Bogaty ojciec. Biedny ojciec. Czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy, i o czym nie wiedzą biedni i klasa średnia” jak zostać bogatym, sposoby na wzbogacenie się, co zrobić, żeby być zamożnym



Ubodzy ludzie maja nawyki, które sprawiają, że pozostają biedni przez całe życie. Jednym z nich jest sięganie po swoje oszczędności. Oszczędności to nasze aktywa, a nie zabezpieczenie na tzw. wszelki wypadek. Zmiana celu oszczędzania z „nowy samochód” na „budowanie portfela inwestycyjnego” nie wiąże się z natychmiastową gratyfikacją. Dlatego potrzebna jest nam dyscyplina. Jednak może ona przyczynić się do polepszenia naszego standardu życia o wiele bardziej, niż lepszy samochód, którego będą nam zazdrościć sąsiedzi.

6. Doceń ekspertów - potęga dobrej rady

Dobry pośrednik sprawia, że Twoja inwestycja jest dla Ciebie bardziej opłacalna. Potrafi znaleźć to, czego szukasz, oszczędzając Twój czas i wykorzystując wiedzę, której nie posiadasz, tym samym oszczędzając czas potrzebny na jej przyswojenie.
Jedną z cech inteligencji finansowej jest umiejętność rozpoznawania tych ludzi i opłacania ich tak, by nadal chcieli dla Ciebie pracować.

Nie żałuj pieniędzy na dobrych doradców, Kiyosaki „Bogaty ojciec. Biedny ojciec. Czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy, i o czym nie wiedzą biedni i klasa średnia”



Autor książki „Bogaty ojciec. Biedny ojciec” daje jeszcze jedną radę w sprawie doradzców. Wybieraj tych, którzy sami dla siebie również pomnażają pieniądze w ten sam sposób. Jeżeli np. pośrednik nieruchomości, sam inwestuje swoje pieniądze w nieruchomości, wtedy mamy pewność, że rzeczywiście się na tym zna.

7. Dający Indianin – potęga brania czegoś za nic

Kiyosaki odwołuje się tutaj do amerykańskiego określenia wynikającego z nieporozumienia kulturowego. Gdy pierwsi kolonizatorzy przybyli do Ameryki byli zaskakiwani dziwnymi dla nich zwyczajami Indian. Np. Gdy było im zimno Indianie dawali im okrycie. Po jakimś czasie, gdy chcieli je z powrotem, biali reagowali oburzeniem, uznając, że otrzymane nakrycie to prezent, a więc ich własność.

W świecie finansów bycie dającym Indianinem jest kluczową postawą. Na samym początku musimy wiedzieć, kiedy otrzymamy pieniądze z powrotem oraz co przy okazji dostanę za darmo.

Czasem ta dodatkowa rzecz może stać się zaczątkiem nowej inwestycji.

  1. Aktywa kupują luksusy – potęga odraczania gratyfikacji

łatwo jest kupić samochód na kredyt, ale o wiele rozsądniej jest potraktować go jako motywację, do zarobienia pieniędzy. Założenie, że dobra luksusowe możemy sobie kupić jedynie, jeżeli zapracują na nie nasze aktywa ma dwie zalety:

  • motywuje nas do inwestowania
  • sprawia, że nie pracujemy dla banków

Dobra luksusowe kupują aktywa, a nie kredyty. Kiyosaki „Bogaty ojciec. Biedny ojciec. Czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy, i o czym nie wiedzą biedni i klasa średnia”
Kupuj dobra luksusowe za aktywa, a nie kredyty

W Polsce powszechna jest na przykład wiara, że telefonie komórkowe rozdają telefony za złotówkę. Często spotykam się z tłumaczeniami ludzi, że przecież rata za telefon, którą opłacają, wykorzystywana jest na rozmowy. Oczywiście operatorzy chcą byśmy tak myśleli, ale to nieprawda.
Dodatkowym marnotrawstwem jest to, że większość z nas w tej sytuacji (no bo przecież za złotówkę!) wybiera telefon, który jest zdecydowanie powyżej ich wymagań, więc nie wykorzystują jego potencjału, a płacą za niego producentowi oraz pośrednikowi, który nam go daje na kredyt.

Zostawmy więc nowoczesne telefony na czasy, gdy rachunki za nas będzie płacić nasza firma lub spółka.

9. Wczuj się w idola – potęga mitu

Kiyosaki opisuje tu, że gdy był mały i grał w baseball zawsze wyobrażał sobie w trakcie meczu, że jest jednym ze jego sportowych idoli. To dawało mu siłę, żeby działać. Ten sprytny mechanizm możemy wykorzystać również w życiu dorosłym, gdy zagłuszenia o których wspominałam tutaj, sprawiają, że mniej wydaje funkcjonujemy.

Gdy przychodzi do inwestowania, zbyt wielu ludzi robi z tego zbyt trudną rzecz, zamiast znaleźć wzorce, które spowodują, że będzie to wyglądało łatwo



10. Ucz innych - potęga dawania

To co dajemy światu, wraca do nas. Oddzielmy związki z ludźmi od inwestycji. W świecie społecznym zasada wzajemności naprawdę działa, jednak jej efekty to nie zawsze jedynie dobra materialne.
Kiyosaki mówi, że bogaty ojciec ciągle powtarzał, że „biedni ludzie są bardziej chytrzy”. To uogólnienie, ponieważ jest wielu biednych ludzi, którzy właśnie przez to, że nie mają, to cieszą się dzieleniem tym, co akurat wpadło im w ręce. Prawda jednak nie jest taka, że większośc z nas nie jest aż tak biedna i zwykle bardzo bronimy naszych „bogactw”. Nie chodzi zresztą jedynie o dobra materialne. Wielu z nas mówi, że nie ma czasu działać charytatywnie, uczyć innych, czy pomagać komuś. A dobro, które wkładamy w świat, wróci do nas.

Życie często niesie za sobą ryzyko utraty czegoś, jednak przecież tak samo często dostajemy od niego rzeczy, których być może już nawet nie dostrzegamy. Pilnuj swoich finansów, ale nie stań się sknerą na innych polach. Jeżeli nie masz pieniędzy, możesz dać światu coś innego. Jeżeli masz pieniądze, to nie żałuj ich na pomoc innym.

Bądź hojny w tym, co posiadasz, a siły świata będą hojne w stosunku do Ciebie. Kiyosaki „Bogaty ojciec. Biedny ojciec. Czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy, i o czym nie wiedzą biedni i klasa średnia”



Poznałeś/Poznałaś właśnie 10 zasad, dzięki którym ludzie wydajniej zarządzają swoimi pieniędzmi. Mam nadzieję, że choć w pewnej części ta wiedza przyda się w Twoim życiu.

Jeżeli chcesz poczytać na ten temat więcej odsyłam do tych artykułów:

oraz


Jeżeli uważasz, że ten tekst jest ciekawy, podziel się nim ze swoimi znajomymi i współpracownikami.

Czekam na Twoją opinię w komentarzu!
Zarabianie pieniędzy nie jest łatwe. Szczególnie, gdy cały system szkolnictwa i wychowania jest nakierowany na wychowanie dobrych pracowników etatowych. Od początku główną motywacją do nauki jest bycie w lepszej szkole, dzięki której będziemy w lepszej szkole, dzięki której dostaniemy się na lepsze studia i zdobędziemy lepszą pracę.
Kiyosaki brutalnie mówi, że w prawdziwym życiu piątkowi uczniowie, pracują w firmach uczniów czwórkowych, które funkcjonują dzięki inwestycjom uczniów trójkowych.

W tym tekście postaram się przedstawić dziesięć sposobów na rozwinięcie inteligencji finansowej, która przyda się zarówno w naszym życiu, jak i w wychowaniu naszych dzieci, które będzie odpowiedzią na realia dzisiejszych czasów.

  1. Istotny powód – potęga ducha


Każdy chce być bogaty, ale większość z nas nie chce pokonywać swoich leków, ograniczeń, porażek, itd. Żeby mieć do tego siłę i odwagę, musimy umieć się dobrze zmotywować i przypominać sobie o tej motywacji w każdej chwili słabości.

Odpowiedź na pytanie „dlaczego chcę być bogaty to kombinacja naszych chcę i nie chcę, Kiyosaki „Bogaty ojciec. Biedny ojciec. Czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy, i o czym nie wiedzą biedni i klasa średnia” jak zostać bogatym, sposoby na wzbogacenie się, co zrobić, żeby być zamożnym



Przykłady motywacji po stronie tego, czego nie chcę warto sobie wypisać samemu i trzymać przy sobie jak talizman.
„Nie chcę pracować dla kogoś do końca życia.”
„Nie chcę, żeby moje dziecko wiedziało, że żaden z rodziców nigdy nie przyjdzie na jego mecz czy spektakl, dlatego że pracuje do 17:00 i musi dojechać.”
„Nie chcę, by państwo po mojej śmierci zabrało emeryturę, na którą pracowałem, zamiast oddać ją moim dzieciom.”
„Nie chcę żyć w strachu, że nie spłacę kredytu.”
„Nie chcę funkcjonować od pierwszego do pierwszego.”
„Nie chcę, żeby ktoś organizował cały mój czas wolny.”
„Nie chcę wszystkich słonecznych dni spędzać w biurze.”

→ Myślę, że już rozumiecie, o co chodzi i sami jesteście w stanie stworzyć swoją listę. :)

„Chcę zarządzać swoim czasem.”
„Chcę mieć możliwość spędzania tak długich wakacji, jak tego potrzebuję.”
„Chcę wstawać o takiej godzinie, która jest dla mnie najlepsza.”
„Chcę widzieć, że moja praca przekłada się na realne rezultaty.”
„Chcę móc być z bliskimi, gdy tego potrzebują.”

Im mocniej zakorzenione i bardziej emocjonalne są te motywy, tym bardziej będą nas one motywowały do działania. Nie bójcie się przed samymi sobą ujawnić tego, co naprawdę silnie Wam doskwiera i o czym tak naprawdę marzycie. Gdy będziecie już gotowi, czytajcie dalej.

2. Wybór – potęga woli


Kiyosaki mówi, że z każdym pieniądzem, który dostajemy do ręki, zyskujemy władzę wyboru – to co z nim zrobimy, wpłynie na to, czy w przyszłości będziemy przynależeć do ludzie biednych, klasy średniej, czy osób bogatych.

Nasze nawyki związane z wydawaniem pieniędzy mówią nam o tym, czy mamy naturę osoby bogatej czy biednej, Kiyosaki „Bogaty ojciec. Biedny ojciec. Czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy, i o czym nie wiedzą biedni i klasa średnia” jak zostać bogatym, sposoby na wzbogacenie się, co zrobić, żeby być zamożnym



To my decydujemy, czy jesteśmy bogaci, czy biedni. Oczywiście bogactwo nie przyjdzie do nas w jednej chwili. Za każdym jednak razem, gdy decydujemy, że nie interesują nas wiadomości gospodarcze, że nie mamy czasu zainteresować się cenami ziemi, że za dużo zachodu będzie z realizacją naszego pomysłu – kładziemy dodatkowe ziarenko na wadze, na szali z napisem „bieda”.
Oczywiście ludzie, którzy dziedziczą pieniądze mają w jakimś sensie łatwiej. Ale zamiast poświęcać się na użalanie się nas swoim położeniem i wnikanie w to, jak dobrze mają inni, możemy zacząć robić coś, co chociaż trochę przybliży nas do sukcesu. Każdy wysiłek to genialna nauka, której nikt nam już nie zabierze. Doświadczenie z pięciu porażek może przerodzić się w nasze „know-how”, które stanie się przyczyną naszego bogactwa.

Nawet gdy nie mamy funduszy, by inwestować, możemy gromadzić wiedzę na temat oszczędzania, sposobów inwestycji, itd. Świadomość funkcjonowania rynków inwestycyjnych i umiejętność zarządzania naszym portfelem inwestycyjnym przyda nam się, gdy już będziemy mieli jakieś pieniądze, a nie będziemy mieli czasu na kursy i czytanie.

Wszelka wiedza otwiera nam oczy na nowe możliwość, dlatego nigdy nie należy jej odkładać na później.

  1. Przyjaciele – potęga networkingu


Kiyosaki zwraca uwagę na fakt, że bogaci ludzie często mówią o pieniądzach. Nie wstydzą się tego tematu, mało tego, jest to jedna z rzeczy, która naprawdę ich interesuje. Każda wymiana doświadczeń, choćby najbardziej błaha, może stać się inspiracją, do pomysłu na to, jak pomnożyć swoje aktywa.

Bogaci ludzie nie wstydzą się rozmawiać o pieniądzach Kiyosaki „Bogaty ojciec. Biedny ojciec. Czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy, i o czym nie wiedzą biedni i klasa średnia” jak zostać bogatym, sposoby na wzbogacenie się, co zrobić, żeby być zamożnym



W przeciwieństwie do nich ludzi biedni i średniozamożni uważają, że o pieniądzach się nie rozmawia. Temat ten poruszają jedynie w sytuacji, w której proszą o pożyczkę, lub tłumaczą się z tego, że czegoś nie robią.

Oczywiście nie jest tak, że powinniśmy się przyjaźnić tylko z ludźmi z najwyższej sfery. Wszystkie nasze znajomości są cenne. Nie tylko zresztą z perspektywy finansowej. Natomiast przebywanie w towarzystwie ludzi bogatych uczy nas tego, jak oni patrzą na świat, możemy czerpać od nich wiedzę, do której nie mamy dostępu, czytając jedynie codzienną gazetę. Nie powinniśmy stronić od takiego towarzystwa tylko dlatego, że czujemy, że do nich nie pasujemy. Nawet gdy uważamy, że bogaci ludzi są próżni lub zachłanni, dajmy im szansę. Chociażby tylko dlatego, by czegoś się od nich nauczyć.

  1. Wiedza – potęga umiejętności uczenia się


Powiedzenie „jesteś tym, co jesz” znamy chyba wszyscy. Dlaczego to, co wkładamy do naszej głowy miałoby mieć mniejszy skutek na to, kim jesteśmy, niż to, co wkładamy do naszego układu pokarmowego?

Jesteśmy tym, czego się nauczyliśmy Kiyosaki „Bogaty ojciec. Biedny ojciec. Czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy, i o czym nie wiedzą biedni i klasa średnia” jak zostać bogatym, sposoby na wzbogacenie się, co zrobić, żeby być zamożnym



To, co wiemy i jak szybko możemy się nauczyć czegoś nowego, jest istotnym miernikiem naszego sukcesu. Jeżeli posiadamy taką umiejętność, dlaczego nie wykorzystać jej do pomnażania naszego majątku?


Ostrożnie jednak dobierajmy to, czego się uczymy. Gdy idziemy na kurs gotowania może się zdarzyć, że w przyszłości zostaniemy kucharzem. Jeżeli nie jest to zawód, który chcemy wykonywać, lepiej takiego kursu w ogóle nie rozpoczynać. Wielu z nas decyduje o swojej ścieżce edukacyjnej za bardzo skupiając się na potrzebach rynku, które zmienią się zanim skończymy studia, lub prestiżowości danego kierunku. Prawda jest jednak taka, że jeżeli nie będziemy lubili tego, co robimy, to szanse na prawdziwy sukces zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym, mamy małe. Ani nie będziemy wybitni, ani nie będziemy odczuwać satysfakcji.

Na dzisiaj to tyle. Aby nie było za dużo na jeden raz (podobno teraz nie czyta się tekstów dłuższych niż trzy strony maszynopisu) podzieliłam tekst na dwa odcinki. W drugiej części poznacie kolejnych sześć metod niezbędnych do rozwinięcia finansowej inteligencji.

Jeżeli już dziś chcesz poczytać na ten temat więcej, odsyłam do tych artykułów:

oraz


A może słyszeliście o innych metodach rozwijania umiejętności zarządzania pieniędzmi? Podzielcie się nimi w komentarzu! :)
Ogólnie o książce „Bogaty ojciec. Biedny ojciec. Czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy, i o czym nie wiedzą biedni i klasa średnia” autorstwa Roberta T. Kiyosakiego i Sharon L. Lechter pisałam tutaj, tutaj i tutaj. Dziś przedstawię Wam pięć powodów, które zdaniem autora tej książki nie pozwalają nam zarabiać więcej.

Powód 1: Strach


Nie mamy dużo pieniędzy, więc boimy się utracić te, co już mamy. Traktujemy pieniądze jak coś, co można mieć, zamienić na dobra i przymrozić do nas. A pieniądze to energia, którą możemy dobrze lub źle wykorzystać. Oczywiście przybierają materialną postać papierków i plastikowych kart, ale tak naprawdę chodzi o ich przepływ.

Wygrywanie oznacza brak strachu przed przegraną. Fran Tarkenton, Kiyosaki „Bogaty ojciec. Biedny ojciec. Czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy, i o czym nie wiedzą biedni i klasa średnia” inteligencja finansowa, zarządzanie budżetem



Dlatego, aby je pomnażać, a nie jedynie zarabiać i wydawać, musimy zacząć nimi obracać. To oczywiście wiążę się z ryzykiem. Zawsze gdy możemy coś wygrać, możemy coś stracić. Oczywiście musimy być gotowi na porażkę. Jednak doświadczenia czynią mistrza i w końcu może nam się udać wskoczyć na falę pieniężnej energii.

By to jednak zrobić, musimy oswoić strach przed brakiem pieniędzy, musimy nabrać do nich dystansu i zmienić podejście do ich posiadania.

Warto się również przyjrzeć temu, jak podchodzimy do naszych przegranych. Porażki uczą nas i inspirują do dalszego działania. Jeżeli przypisujemy im jakąś rolę absolutną w życiu (np. „ja to zawsze przegrywam”, „ja nie nadaję się do handlu / inwestycji / negocjacji / marketingu*”), to sami zabieramy sobie energię, dzięki której moglibyśmy działać i dalej się uczyć.

*niepotrzebne skreślić

Porażki inspirują zwycięzców, zaś pokonują przegranych. Kiyosaki „Bogaty ojciec. Biedny ojciec. Czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy, i o czym nie wiedzą biedni i klasa średnia” inteligencja finansowa, zarządzanie budżetem



Powód 2 Cynizm


Cynizm może nas zaatakować z dwóch stron: od środka i z zewnątrz.

Pierwszy z nich to nasz wewnętrzny głos, który mówi: „To nie może się udać”, „Jeżeli to byłoby łatwe, to wszyscy by tak robili”, albo „Nie. To na pewno jest o wiele trudniejsze, niż mi się wydaje. Przecież nic nie wiem na te temat”.

Z zewnątrz również dochodzą nas takie sygnały. Ich źródłem są znajomi, rodzina, współpracownicy i środki masowego przekazu. Jak wielu Waszych znajomych uważa, że pomaga Wam w wymyśleniu własnego biznesu torpedując go niezliczoną liczbą scenariuszy, w których coś może pójść źle? W wielu rodzinach klasy średniej uznawane jest to za merytoryczną krytykę, i zwykle większość członków tych rodzin siedzi na państwowych posadach, bo przez całe życie boi się zainwestować, a jak to już robi, starając się nic nie zainwestować, więc okazuje się to przewidywaną od pokoleń porażką.

Te głosy to zagłuszenia, przed którymi powinniśmy się bronić. Nie chodzi oczywiście o hurra optymizm, ale o racjonalny bilans zysków i strat. Ryzyko istnieje, i trzeba mieć jego świadomość, ale ryzyko istnieje zawsze tam, gdzie możliwość wygranej i ciekawa przygoda.

Cynicy krytykują, a zwycięzcy analizują. Kiyosaki „Bogaty ojciec. Biedny ojciec. Czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy, i o czym nie wiedzą biedni i klasa średnia” inteligencja finansowa, zarządzanie budżetem



Powód 3 Lenistwo


Od dłuższego już czasu staram się unikać wymówki „Nie mam czasu”. Jest to szeroko akceptowana próba zrzucenia winny na zewnętrzne okoliczności. Mało tego niektórzy uważają, że dodają sobie tym splendoru, no bo przecież ich praca jest tak wymagająca, że nie mogą sobie pozwolić na rozrywki.
Jeżeli odmawiasz przyjacielowi spotkania, wymawiając się brakiem czasu, to znaczy, że ta osoba nie jest dla Ciebie ważna.
Jeżeli rezygnujesz z nabywania wiedzy o tym, jak inwestować, to znaczy, że sam na własną odpowiedzialność rezygnujesz z możliwości dbania o swój majątek.
Jeżeli nie masz czasu na to, żeby przygotować sobie zdrowy posiłek, to sam jesteś odpowiedzialny za choroby, które będą Ci doskwierały w bliższej i dalszej przyszłości.

Ludzie, którzy są zajęciu, często są najbardziej leniwi. Kiyosaki „Bogaty ojciec. Biedny ojciec. Czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy, i o czym nie wiedzą biedni i klasa średnia” inteligencja finansowa, zarządzanie budżetem


Kiyosaki wprost mówi, że takie wymówki są domeną ludzi leniwych. Zwykle lenistwo jest formą ucieczki od czegoś – problemów ze sobą, rodzinnych, lęku przed odpowiedzialnością. Tutaj każdy z nas musi skonfrontować się ze swoim demonem. O ile oczywiście chce.

Autor książki „Bogaty ojciec. Biedny ojciec” podaje jednak również drogę na skróty, dla tych, co poszukują szybszych rezultatów – umiarkowana chciwość. Pisałam już o jej negatywnej roli tutaj. Kontrolowana żądza posiadania, może nas zmotywować to zgromadzenia środków, które w przyszłości będą pracowały na nas, uniezależniając nas tym samym od stałej pracy na etacie.

Kiyosaki pokazuje, jak jego biedny ojciec niszczył w nim w dzieciństwie chęć posiadania, ciągle mówiąc, że „nie mam na to pieniędzy”. Któż z nas nie zna tego z własnego dzieciństwa. Mało komu rodzice pokazują, że upragnioną rzecz można uzyskać w inny sposób. Np lekcje jazdy konnej w zamian za opiekowanie się koniem, ciekawą książkę natomiast można wypożyczyć w bibliotece (miejskiej, bo w szkolnej przecież same nudy ;) ), w grę można pograć w lokalnym ośrodku kultury, itd. Stwierdzenie „nie mam pieniędzy” ucina wszelką dyskusję i jeszcze dodatkowo pozbawia rodzica przymusu spędzania z dzieckiem dodatkowego czasu, którego przecież nie ma.

„Nie stać mnie na to” zamień na „Jak mogę to osiągnąć?” Kiyosaki „Bogaty ojciec. Biedny ojciec. Czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy, i o czym nie wiedzą biedni i klasa średnia” inteligencja finansowa, zarządzanie budżetem



Dlatego już w dorosłości musimy sami zmienić nasze wzorce myślenia i mozolnie zamieniać komunikat w naszej głowie z „nie stać mnie na to” na „jak mogę to osiągnąć?”.

Powód 4 Nawyki


Nawyki mają gigantyczną moc. To malutki części naszej rzeczywistości, które wykonujemy niemal automatycznie, ale to z nich powstaje obraz naszego życia. Pisałam kiedyś o tym, jak możemy je zmieniać. Nie jest to proces łatwy, ale warto nabyć tej umiejętności. Podobno z każdym kolejnym jest łatwiej. Nie ma się co zniechęcać.
Kiyosaki pokazuje przykład nawyku płacenia rachunków. Wielu z nas przyzwyczajonych jest do tego, żeby płacić je jak najwcześniej, bo później może nam nie starczyć pieniędzy. Bogaty ojciec w książce radzi, by robić to na końcu. Tłumaczy to tym, że innych instytucji boimy się o wiele bardziej, niż samych siebie. Łatwo zrezygnujemy więc z pieniędzy, które przeznaczone są dla nas. Natomiast dostawca prądu zdecydowanie mocniej będzie upominał się o swoje należności. Da nam to wtedy większą motywację, by te pieniądze dla niego oszczędzić, lub zorganizować w inny sposób. To pobudza naszą kreatywność i jest ciągłym dodatkowym bodźcem to poszukiwania szans na zarobienie pieniędzy. Dzięki temu kształtujemy w sobie nawyk bycia otwartym na możliwość zarobku, a nie tylko ograniczamy się do comiesięcznych wpływów, od których z czasem jesteśmy coraz bardziej uzależnieni.

Powód 5 Arogancja


To co wiemy, pozwala nam zarabiać pieniądze. Gdy nie mamy wystarczających informacji, tracimy je.

Ludzie mają zwyczaj używania arogancji do ukrycia swojej ignorancji. Często są to ludzie, którzy starają się w dyskusji wymusić swoje racje. Dla nas może być to sygnał, że nie wiedzą, co mówią. Jeżeli wiedzieli by, co mówią, umieliby to wykorzystać.

Arogancja = ego + ignorancja Kiyosaki „Bogaty ojciec. Biedny ojciec. Czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy, i o czym nie wiedzą biedni i klasa średnia” inteligencja finansowa, zarządzanie budżetem



Kiyosaki mówi, że w świecie finansów dość łatwo spotkać ludzi, którzy są ignorantami, dlatego dobrze się zabezpieczyć przed ich wpływem. Natomiast gdy zauważymy arogancję w naszym zachowaniu, powinniśmy zacząć się edukować w danej dziedzinie lub znaleźć eksperta, który nam w niej pomoże.

Ta rada zresztą jest cenna nie tylko w świecie finansów. Za każdym razem, gdy dyskusja na jakiś temat nas pobudza do agresywnego argumentowania, powinniśmy zastanowić się, dlaczego tak się dzieje. Często okazuje się, że walczymy z wyimaginowanym wrogiem, bo nie mamy wystarczającej wiedzy na dany temat.

Czy dodalibyście coś do tej listy? A może nie zgadzacie się z podejściem Kiyosakiego? Czekam na Wasze opinie w komentarzach! :)

Jak być bogatym? Co zrobić, żeby pieniądze pracowały na mnie, a nie ja na pieniądze? Jak nabyć umiejętność obracania pieniędzmi? Te pytania chyba każdemu z nas kiedyś przeszły przez głowę. W części pierwszej, za autorem książki „Bogaty ojciec. Biedny ojciec” proponowaliśmy zmianę myślenia w sposobie myślenia o własnych finansach. W drugiej podawaliśmy narzędzia, które pomogą nam w rozumieniu zarządzania własnym budżetem. Dziś przyjrzymy się jak ludzie z różnych grup społecznych operują pieniędzmi oraz co zrobić, żebyśmy zaczęli pieniędzmi obracać z takich skutkiem, jak ludzie bogaci. :)

Co jest aktywem, a co pasywem w praktyce


Gdy w ten sposób podejdziemy do naszych finansów łatwo będzie zrozumieć, dlaczego Kiyosaki nie uznaje kupna domu na dobrą inwestycję. Walczy on tutaj ze stereotypem, który jest częsty wśród ludzi i klasy średniej, że dom i ziemia to aktywa. Według Kiyosakiego wcale tak być nie musi. Dom będzie inwestycją, jeżeli suma pieniędzy, które dzięki niemu dostajemy (na przykład z tytułu najmu) przewyższa koszty utrzymania go. Wtedy będzie on naszym aktywem. Dom, w którym mieszkamy, szczególnie gdy jest on duży, pochłania koszty związane z utrzymaniem go, eksploatacją, urządzeniem, remontami, kredytami, a ponieważ nie wykorzystujemy go w celu zarobku, to wyjmuje on nam pieniądze z kieszeni – czyli jest pasywem.

Tego typu nieruchomość oczywiście może nam wygenerować jednokrotny zysk, gdy ją sprzedamy, jednak nie najprawdopodobniej nie zwrócą nam się wszystkie koszty z nią związane (jak choćby długoletni i bardzo drogi kredyt hipoteczny).

Jak wydajemy pieniądze


Kiyosaki pokazuje jak ludzie z różnych grup społecznych wydają pieniądze.


Jak wydaje pieniądze osoba biedna Kiyosaki zarządzanie własnym budżetem, jak się wzbogacić
Schemat przepływu pieniędzy u osoby biednej.





Jak wydaje pieniądze osoba z klasy średniej Kiyosaki zarządzanie własnym budżetem, jak się wzbogacić
Schemat przepływu pieniędzy u osoby z klasy średniej



Jak wydaje pieniądze osoba bogata Kiyosaki zarządzanie własnym budżetem, jak się wzbogacić
Schemat przepływu pieniędzy u osoby bogatej

Osobie biednej pieniędzy, które zarabia starcza jedynie na życie. Osoba z klasy średniej ma więcej pieniędzy, ale wydaje je nabywanie nowych pasywów – zakup samochodu, domu, Kredyty gotówkowe, konsumpcyjne, itd.

Oczywiście schematy są mocno uogólnione. Bogaci ludzie również mają swoje podstawowe potrzeby. Ilustracje ukazują główny nurt przepływu pieniędzy osób z danej klasy społecznej.

Większość ludzi od stycznia do maja pracuje jedynie na podatki. Kiyosaki, Bogaty Ojciec Biedny ojciec, inteligencja finansowa, podatki, rząd, płacenie, ZUS, oszczędności



Ludzie bogaci pracują dla siebie.

Natomiast ludzi biedni i średniozamożni pracują dla trzech instytucji:

a) dla kogoś – dokładamy cegiełkę do bogactwa właściciela firmy i/lub akcjonariuszy
b) dla rządu – płacąc podatki najpierw od pensji, a później od nabywanych za resztę ten pensji produktów
c) dla banku – kupując na kredyt, płacąc kartami kredytowymi oraz trzymając pieniądze na koncie, nie inwestując ich (pożyczamy nieodpłatnie nasze potencjalne aktywa bankowi).

Schemat pracy ludzi z niskich klas społecznych – rząd, pracodawca, bank



Pieniądze to siła. Pracując dla kogoś, oddajemy mu naszą siłę. Gdy pieniądze zaczynają pracować dla nas, siła pozostaje z nami, dzięki czemu możemy ją pomnażać.

Co zrobić, żeby pieniądze pracowały dla nas?


Według Kiyosakiego finansowy iloraz inteligencji składa się z wiedzy pochodzącej z czterech dziedzin. Są to:

a) rachunkowość – podstawa. Im więcej mamy kasy, tym sumienniej musimy ją obserwować.
b) inwestowanie – Kiyosaki określa tę naukę „twórczą stroną”. Nasza umiejętność działania w świecie. Inwestowania w to, na czym się znamy, zauważania możliwości zarobienia.
c) zrozumienie ryku – rozumienie podaży i popytu i czasem irracjonalnych zasad nimi rządzącymi. Czasem zmniejszenie podaży, zwiększa popyt, co długofalowo buduje wartość marki i sprawia, że w przyszłości zapewniamy jej stały popyt. Autor podaje przykład kukiełki Elmo, która była mocno reklamowana przed świętami bożonarodzeniowymi, ale nie była dostępna w sklepach. Dzięki temu stała się obiektem kultowym i marzeniem, z którego realizacją spora część dzieci musiała czekać do następnej okazji.
d) prawo – a właściwie jego znajomość, która często zwiększa możliwość inwestycji. Jeżeli sami nie jesteśmy w stanie jej przyswoić, to powinniśmy konsultować się z zaufanym prawnikiem.


Schemat przedstawiający dziedziny wiedzy, które składają się na finansowy iloraz inteligencji

Schemat finansowy iloraz inteligencji wiedza z czterech dziedzin: rachunkowość, inwestowanie, zrozumienie rynku, prawo
Elementy inteligencji finansowej


Dalej Kiyosaki próbuje nas przekonać do korzyści związanych ze spółkami. Ta część w dużym stopniu związana jest z sytuacją w Stanach, w czasach, w których była pisana ta książka. Ważne jednak jest, żeby mieć świadomość różnych prawnych rozwiązań związanych z opłacaniem naszej działalności.

Plusy założenia spółki:
a) korzyści związane z podatkami – pracując na etat od razu zostaje nam odliczony podatek. Mając spółkę możemy elastyczniej podchodzić do zarządzania naszymi pieniędzmi. Po szczegółowe analizy odsyłam do książki. Żeby odnieść tę rade konkretnie do przykładu Polsku potrzebna jest dokładniejsza wiedza prawna w tym zakresie, której (na razie!) nie posiadam.
Kiyosaki pokazuje to na schemacie

Bogaci ludzie:
Najpierw zarabiają → potem wydają → a na końcu płacą podatki

Biedni ludzie:
Najpierw zarabiają → potem płacą podatki → na końcu wydają

Dodatkowym atutem jest również możliwość wrzucenia wielu rozchodów i pasywów w koszta – kwestie związane z podróżami, samochodem, kolacjami, sprzętem elektronicznym, szkoleniami, itd. możemy odpisać sobie od podatków.

b) ochrona przed sprawami sądowymi – tu chodzi o rodzaj spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, dzięki które odpowiadamy finansowo jedynie w pewnym zakresie.


Podsumowanie


Kiyosaki w swojej książce przedstawia teorię, z którą niewątpliwie warto się zapoznać, szczególnie gdy wiedza z zakresu finansów nie jest naszą mocną stroną. Nie można jednak traktować jej jak biblii. Autor podaje w niej przykłady swoich inwestycji na rynku finansowym, jednak krytycy podkreślają, że majątku dorobił się on głównie ze sprzedaży swojej książki, oraz gry Cashflow, która ma swoją wersję dla dorosłych i dzieci. Jest dość droga, ale dostępna jest również jej uboga wersja online, dla tych, co nie lubią inwestować w pasywa. Alternatywnie gra dostępna jest również na Androida oraz iOS za 9 pln. Dla porównania planszówki to wydatek w okolicach kilkuset złotych.

W mojej ocenie w książce jest wiele elementów, które nie do końca zgadzają się z powszechnie przyjętą etyką. Autor podaje przykłady inwestycji, które tak naprawdę mają żerować na ludziach, którzy znajdują się w trudnej sytuacji finansowej. Żeby dobrze zainwestować w nieruchomość mamy wypatrywać zapłakanych osób przed sądem i proponować im absurdalnie zaniżoną cenę za ich nieruchomość. Ktoś może powiedzieć, że to ich problem, a branie etyki pod uwagę jest domeną ludzi, którzy nigdy nie wydostaną się z wyścigu szczurów, ale mnie to nie przekonuje.


Sposób realizacji teorii Kiyosakiego jest według mnie mocno podejrzany, jednak inną perspektywę, zaczerpnięta z jego książki, chętnie wykorzystam przy motywowaniu się do krytyczniejszego spojrzenia na kwestie własnych finansów. W świecie, w którym już tylko politycy obiecują nam godną emeryturę, umiejętność wypracowywania zysków może okazać się kluczowa szybciej niż myślimy. ;)

A jaki jest Wasz stosunek do propozycji Kiyosakiego? Uda Wam się wyciągnąć kilka wniosków dla siebie czy zupełnie Was ona nie przekonuje?

Dziś dalszy ciąg próby odpowiedzi na pytanie, jak zmienić myślenie o pieniądzach, by uzyskać niezależność finansową. W poprzednim tekście mówiliśmy o fundamentalnej zmianie podejścia do zarabiania i różnicach, jakie w tym podejściu występują u ludzi biednych i bogatych. Dziś podam Wam garść informacji, które są nam niezbędne, by lepiej operować naszym domowym budżetem.

Bogaci ludzie nabywają aktywa. Biedni i klasa średnia nabywają pasywa, ale myślą, że są to aktywa.

Szansa wyjścia z sytuacji biedaka – inteligencja finansowa


Możliwością zmiany naszego "ciułaczego" położenia jest wg Kiyosakiego zmiana podejścia do pieniędzy i zarządzania nimi.

Zanim jednak przejdziemy do tego co to są aktywa i co to są pasywa, Kiyosaki zwraca uwagę na jedną ważną rzecz. Nie da się zajmować finansami bez liczenia. Kontrola naszych wydatków jest rzeczą podstawową, więc użalanie się nad tym, że nigdy się nie było dobrym z matmy autor zostawia osobom, które wolą się nieść w nieznane na falach życia. Taka postawa zresztą nie jest z gruntu przegrana. Jest wiele osób, które w sposób przypadkowy nabyły fortunę, lub po prostu ją odziedziczyły. Jeśli jednak nie mamy takiego bajkowego horyzontu przed nami, to nie pozostaje nam nic innego, jak przełknąć gorzką pigułkę i zacząć liczyć pieniądze.

Jeżeli chcesz być bogaty, musisz czytać i rozumieć liczby teoria zarządzania finansami, jak być bogatym, Kiyosaki, Bogaty Ojciec Biedny ojciec, inteligencja finansowa





Aktywa i pasywa – co to takiego jest?


Kiyosaki od razu uprzedza, że bez zrozumienia tych dwóch terminów nie jesteśmy w stanie zmienić naszego podejścia do zarządzania własnymi (i nie tylko) finansami. Brzmią złowieszczo i często wiążą się ze skomplikowaną teorią. Na użytek książki Kiyosaki uprościł je najbardziej jak mógł. Odniósł się tutaj do sposobu, w jaki dzieci rozumieją te terminy. Uważa on bowiem, że myślenie ekonomiczne jest dla dzieci naturalne. To raczej my w procesie socjalizacji – w szkole i w domu – uczymy je tego, że pieniądze są brudne, że nie wypada o nich mówić, a ludzie, którzy nimi się zajmują, lub je mają, to krętacze. W związku z tym nabywamy przekonania, że pieniądze to coś, czego lepiej się nie tykać.

Aktywa są czymś takim, co wkłada pieniądze do mojej kieszeni. Pasywa to coś, co je wyjmuje. teoria zarządzania finansami, jak być bogatym, Kiyosaki, Bogaty Ojciec Biedny ojciec, inteligencja finansowa



Dla przeciętnego zjadacza chleba, który planuje zostać zjadaczem kawioru wliczonego w koszty, wystarczy ta prosta definicja wedle której aktywa to inwestycje, które dostarczają nam pieniędzy, a pasywa to inwestycje, z którymi związane są dodatkowe koszty utrzymania – np. przeglądy i benzyna w przypadku samochodu.

Biedni nie wiedzą, że ich prawdziwym problemem nie jest brak pieniędzy, lecz sposób wydawania tych, co mają. teoria zarządzania finansami, jak być bogatym, Kiyosaki, Bogaty Ojciec Biedny ojciec, inteligencja finansowa



Ta teza wielu na pewno wyda się przynajmniej kontrowersyjna, lecz jest ona zobrazowaniem sposobu podziału wydatków, które proponuje Kiyosaki. Dzieli on z jednej strony strony nasze pieniądze na przychody i rozchody. Z drugiej na to, co z nimi robimy – czyli wspomniane wyżej aktywa i pasywa.

Przepływ pieniędzy w naszym domowym budżecie – aktywa, pasywa, rozchody i przychody


Pasywa i aktywa definicja i przykłady teoria zarządzania finansami, jak być bogatym, Kiyosaki, Bogaty Ojciec Biedny ojciec, inteligencja finansowa
Rozchód i przychód - podział i przykłady


Widzimy więc, że w przychodach znajdują się wszelkie źródła pozyskanych przez nas pieniędzy (przykłady w tabelce nie wykluczają wszystkich możliwości), a rozchody to po prostu wszystkie wydatki, na które wydajemy nasze pieniądze.
Teraz możemy zobaczyć jak wygląda przepływ pieniędzy w przypadku aktywów.

Przepływ pieniędzy w przypadku aktywów Kiyosaki, Bogaty Ojciec Biedny ojciec, inteligencja finansowa schemat, diagram, Pasywa, Aktywa, rozchód, przychów
Przepływ pieniędzy w przypadku aktywów



W przypadku aktywów pieniądze znowu do nas wracają, dzięki czemu możemy znowu w nie zainwestować. Ten schemat obrazuje znane powiedzenie, które mówi, że pieniądz rodzi pieniądz. W tym sensie właśnie aktywa wkładają pieniądze do naszej kieszeni.

Zobaczmy jak wygląda wzorzec przepływu pieniędzy w przypadku pasyw:

Wzorzec przepływu pieniędzy w przypadku pasyw, Kiyosaki, Bogaty Ojciec Biedny ojciec, inteligencja finansowa schemat, diagram, Pasywa, Aktywa, rozchód, przychów
Wzorzec przepływu pieniędzy w przypadku pasyw


Pieniądze przychodzą i natychmiast je wydajemy. Nic do nas nie wraca, choć oczywiście wspieramy konsumpcją naszą gospodarkę, dzięki czemu osoby, które mądrze zainwestowały w aktywa, mogą się bogacić.


W ten sposób właśnie pasywa wyciągają pieniądze z naszej kieszeni.

W następnej części pokażemy, jak wygląda przepływ pieniędzy w budżecie osoby bogatej i biednej oraz pokażemy, jak trafnie oceniać, co naprawdę jest aktywem, a co pasywem w naszym portfelu inwestycyjnym. :)
Jak być bogatym? Co zrobić, żeby pieniądze pracowały na mnie, a nie ja na pieniądze?Jak nabyć umiejętność obracania pieniędzmi? Te pytania chyba każdemu z nas kiedyś przeszły przez głowę. Dziś zajmę się inteligencją finansową, a dokładnie książką, która w tej dziedzinie stała się już swoistym klasykiem, a mianowicie „Bogaty ojciec. Biedny ojciec. Czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy, i o czym nie wiedzą biedni i klasa średnia” autorstwa Roberta T. Kiyosakiego i Sharon L. Lechter, W sposób łopatologiczny pokazuje nam ona w jaki sposób we współczesnym świecie działają pieniądze. Punkt wyjścia jest częścią podejścia, które jest istotne dla mnie właśnie w minimalizmie, a sama świadomość zarządzania swoimi pieniędzmi, tak by nie były dla nas problemem, jest wiedzą, która każdemu z nas się może przydać.




„Bogaty ojciec. Biedny ojciec. Czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy, i o czym nie wiedzą biedni i klasa średnia”

Robert T. Kiyosaki i Sharon L. Lechter

Jesteś dzieckiem biednego czy bogatego ojca?


Podejście do pieniędzy wynosimy z domu. Oczywiście nasze doświadczenia w dorosłym życiu mają na to również istotny wpływ, jednak to właśnie w rodzinie tworzy się baza naszych przekonań o świecie – również pieniądzach i ich roli w naszym życiu.

Świat jest pełen utalentowanych, biednych ludzi. Kyiosaki, inteligencja finansowa, budżet, własne finanse, przyszłość, portfel inwestycyjny


Kiyosaki podaje przykład swojego ojca (kwestię fikcyjności zdarzeń pozostawmy w niedopoiedzeniu), który skończył studia wyższe, a później kontynuował pracę naukową, zostając nauczycielem akademickim. Ciągle powtarzał, że pieniądze nie są w życiu najważniejsze, skarżąc się na klasę ludzi bogatych, polityków i układy. Z drugiej strony jego problemy, myśli i działania ciągle kręciły się właśnie wokół pieniędzy, których nie miał. Jego pensja nie była niska, jednak wydatki na kredyty, dom i samochód pochłaniały większość tego, co zarabiał. Brak pieniędzy, który ciągle odczuwał, powodował u niego frustrację, ale im więcej zarabiał, tym mniej zostawało mu w kieszeni, bo musiał płacić większe podatki, wzrastały mu koszty utrzymania domu, czy droższego samochodu.

Bogaty ojciec to ojciec Michaela, kolegi z klasy, który bohaterowi książki udziela cennych lekcji podejścia do życia. Pracuje on na własny rachunek, dając zatrudnienie innym. W czasem brutalny sposób uczy chłopców jak podłą i w gruncie rzeczy głupią rzeczą jest praca u kogoś na etat. Tu już daje o sobie znać element tej książki, który budzi największe moje zastrzeżenia. Autor oczywiście sprytnie omija kwestie etyczne zarabiania, tłumacząc się opłacalnością i nauką realizacji własnego potencjały w życiu. Drażliwe kwestie – jak na przykład obniżanie pracownikom pensji, tylko dlatego, że wiemy, że boją się stracić źródło dochodu – zostają zostawione. Lekcja dla czytelnika ma być jednoznaczna – praca na etat to zło. Ty ją wybierasz, Ty się na to zgadzasz, to jest Twoja wina. W książce ten opis ma za zadanie być zimnym prysznicem dla etatowych pracowników. Jednak nie da się ukryć, że sytuacja ma dwie strony. Nie tylko tego, kto się jej poddaje, również drugiego, który z tej podległości czerpie zyski. Pomijanie etyczności takiego funkcjonowania być może sprawia, że mamy więcej pieniędzy na koncie, ale za to cierpi na tym sfera duchowa i emocjonalna, o czym warto pamiętać.

Strach i pożądanie rzeczy – dwie emocje, które sprawiają, że pracujemy na etacie


Pierwszą rzeczą, która zmusza nas do pójścia do pracy jest strach przed brakiem pieniędzy i wizja przymierania głodem. Oczywiście w przypadku każdego z nas to przymieranie głodem może przybrać inną formę, jednak generalnie zatrudniamy się na etat dla pieniędzy, chociaż oczywiście wyprę się tego na każdej rozmowie kwalifikacyjnej. ;)

Strach przed utratą pieniędzy odczuwa każdy. Nawet bogaci. Problemem jednak nie jest zjawisko strachu, ale to, jak sobie z nim radzimy. Kiyosaki, inteligencja finansowa, budżet, własne finanse, przyszłość, portfel inwestycyjny


Jednak oprócz kija pracodawca funduje nam również marchewkę w postaci pensji oraz dodatków, które często przybierają formę praktyczną. Gdy ktoś nam proponuje podwyżkę w naszym umyśle rozpoczyna się film pod tytułem „Dodatkowy 1000 peelen miesięcznie - co ja sobie za to kupię!”. Gdy przed naszymi oczami zaczynają przewijać się samochody, drinki z palemkami, uśmiechnięte twarze naszych dzieci, wywołane przejażdżką na quadzie – już jest za późno.
To i tak jest wizja nieco lepsza, bo gdy dostajemy od razu gotowy prezent w rodzaju służbowego samochodu, karty na siłownię czy opieki medycznej – iluzja przynależenia do naszego świata od razu staje nam przed oczami, i nie mamy szansy powiedzieć „stop”.
Chęć posiadania, która czasem przejawia się w chciwość, to cecha przynależna naszemu gatunkowi od dawna. Ba! Często pozytywnie motywuje nas do działania. Jeżeli jednak nie chcemy być jej niewolnikami, musimy jak najszybciej nauczyć się ją powstrzymywać.


Kiyosaki pociesza nas na koniec mówiąc, że na te wszystkie rzeczy przyjdzie czas, gdy będzie nas naprawdę na to stać, a dokładnie, gdy będziemy na tyle bogaci, żeby wszystkie te przyjemności wrzucać sobie w koszta, czyli de facto, by płacili za nas tacy ludzie, jakimi jesteśmy w punkcie wyjścia – czyli biedacy.

W następnej części przyjrzymy się dokładnie, jaką receptę na wyjście z tej sytuacji proponuje nas autor książki „Bogaty ojciec. Biedny ojciec. Czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy, i o czym nie wiedzą biedni i klasa średnia”.

Czy tezy Kiyosakiego wydają Wam się zbyt kontrowersyjne? Czy wręcz przeciwnie - uważacie, że możecie się czegoś ważnego od niego nauczyć? Czekam na Wasze opinie w komentarzach! :)